ZUS wbije nóż w plecy branży transportowej?

Coraz większy niepokój budzą poczynania ZUS-u w stosunku do polskich firm transportowych. Przewoźnicy zgłaszają odmowy wydawania kart A1 kierowcom.

Od pewnego czasu firmy transportowe napotykają trudności w zapewnieniu formularzy A1 swoim pracownikom pochodzącym głównie z Ukrainy i Białorusi. Jeszcze kilka miesięcy temu nikt nie spodziewał się, że zwykła formalność może sprawić tyle kłopotu.

Karty A1 – niezbędnik w niektórych krajach

Formularze A1 stanowią dokument potwierdzający posiadanie ubezpieczenia zdrowotnego, które jest niezwykle istotne, jeśli pracownik zamierza wyjechać na zagraniczną delegacje. W niektórych krajach UE jak Francja czy Austria wymagane jest posiadanie dokumentu podczas pracy. W innym wypadku kierowcom grożą mandaty rzędu tysięcy euro. Co więcej, jeśli transportowiec nie posiada przy sobie A1 to może zostać zatrzymany przez odpowiednie służby.

Procedura wydawania kart

Przewoźnik, który chciał zapewnić swojemu pracownikowi kartę A1, zgłaszał się do urzędu z wypełnionym wnioskiem i oczekiwał odpowiedzi. Zazwyczaj po kilku dniach otrzymywał informację o pozytywnym rozpatrzeniu. Niestety – jak mówią właściciele firm transportowych – od jakiegoś czasu zaczęło spływać coraz więcej odmów.

W przypadku ukraińskich i białoruskich kierowców pracujących dla polskich firm sprawa wyglądała podobnie. Obok wymagań dot. ważnej wizy na terenie UE oraz potwierdzenia legalności pracy w Polsce, wniosek przechodził standardowe procedury. Jednakże jak alarmują przewoźnicy – z niewiadomych przyczyn, ZUS zaczął odrzucać coraz więcej wniosków.

Możliwe przyczyny

Dla właścicieli firm transportowych sytuacja jest niezrozumiała, ponieważ jak przyznają – nie są w stanie podać przyczyn odrzucania wniosków. Pomimo spełnienia wszelkich wymogów w zakresie potwierdzenia legalności pracy oraz odprowadzenia składek, ZUS odmawia wydania kart A1.

Możliwe, iż ZUS zaczął postrzegać sytuację kierowców w podobny sposób jak pracowników budowlanych z Polski, którzy oddelegowani na wiele miesięcy pracy (na zachód) i tak podlegają polskiemu systemowi płac, pomimo wielomiesięcznej i nieprzerwanej pracy. O ile drugi przypadek budzi wątpliwości, o tyle w pierwszym sytuacja wygląda inaczej. Kierowcy, którzy transportują towary pomiędzy państwami, finalnie zajeżdżają do Polski na krótszy lub dłuższy czas.

Niepewna przyszłość

Poza problemami finansowymi, polskie firmy transportowe borykają się z niedoborem pracowników. Już teraz wielu kierowców pracujących dla przewoźników pochodzi z Ukrainy i Białorusi. W przypadku gdzie ZUS uniemożliwi im wyjazdy na zagraniczne delegacje, firmy transportowe będą zmuszone ograniczyć transport towarów na zachodni rynek.

Kierowcy i przewoźnicy nie chcą ryzykować kar finansowych z tytułu braku formularzu A1 a także strat pieniężnych spowodowanych opóźnieniami w przewozie towarów. Dla obu stron sytuacja jest niekomfortowa.

Właściciele firm transportowych zastanawiają się, dlaczego ZUS zaczął – ich zdaniem – tworzyć problemy z wydawaniem kart. Od dłuższego czasu kraje Europy Zachodniej robią wszystko, aby zmarginalizować pozycję naszego kraju w branży transportowej i tak niespodziewane działanie ze strony polskiego urzędu na pewno nie przyczyni się do poprawy sytuacji.

 

Źródło: rmf24.pl




Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.