Jak legalnie nie płacić za mandaty?

Zdjęcie: Karolina Kabat (Flickr)

Zostałeś zatrzymany za przekroczenie prędkości, a wydaje Ci się, że jechałeś zgodnie z obowiązującymi zasadami? Dostałeś zdjęcie z fotoradaru, a jesteś pewien, że nie złamałeś przepisów? Czy odmowa przyjęcia mandatu ma sens? Często po otrzymaniu mandatu zastanawiamy się, jak to się stało, że go dostaliśmy. Okazuje się, że wina nie zawsze leży po naszej stronie i zdarzają się przypadki… błędów.

 

Policja nie zawsze kompetentna?

Sposób używania przez policję urządzeń pomiarowych wciąż budzi kontrowersje, nie wspominając już o radarach ręcznych, fotoradarach i wideorejestratorach. Okazuje się, że policjanci i operatorzy urządzeń pomiarowych często nie spełniają warunków zapisanych w instrukcjach obsługi. Dobrze jest więc zapoznać się ze szczegółowym opisem tego, jak powinien wyglądać pomiar, poznać dokładne odległości, technikę i zasady, ponieważ precyzyjna wiedza daje możliwość bardzo konkretnego uzasadnienia odmowy i stwarza szansę na unieważnienie mandatu.

Gdy odmówi się przyjęcia mandatu, możliwe są dwa scenariusze – pouczenie lub sprawa sądowa. Warto zaznaczyć, że druga opcja nie musi wcale przesądzać o winie kierowcy. Sędziowie doskonale zdają sobie sprawę, jak używane są ręczne radary, urządzenia laserowe i fotoradary. Zła pogoda, duże natężenie ruchu czy też element, który odbija sygnały pomiarowe wystarczą, aby pomiar mógł być zafałszowany. Jeśli zatrzymanie nastąpi w momencie, gdy chwilę wcześniej jechaliśmy tuż obok innych samochodów oraz gdy mamy wątpliwości dotyczące wskazań ręcznego radaru, to bezwzględnie należy ten fakt udokumentować. Zdarza się tak, że wystarczające będą zdjęcia wykonane telefonem – np. duża tablica reklamowa tuż obok miejsca pomiaru, zaparkowana ciężarówka czy wysokie natężenie ruchu.W przypadku, gdy kierowca używa wideorejestratora pokazującego prędkość i okoliczności wydarzenia, warto zachować zapis takiego nagrania i przechowywać do czasu rozprawy sądowej.

 

Radary i wideorejestratory – czy pomiar jest poprawny?

Zastanawiać może również rozmieszczenie fotoradarów przy drogach. Należy pamiętać, że pole widzenia aparatu jest trochę węższe niż zakres działania czujników urządzenia. Z tego powodu na zdjęciach nie zawsze widać okoliczności, w których zostały one wykonane. Wyniki mogą być np. podwojone, gdy w pobliżu urządzenia znajdowała się duża metalowa konstrukcja, która odbija sygnał pomiarowy.

Warto również wiedzieć, że niektóre systemy monitorowania flot posiadają opcję przechowywania danych telemetrycznych. Zarządca floty, do której należy dany samochód służbowy, jest w stanie dotrzeć do zapisów z czujników GPS. W przypadku, gdy prędkość w danym czasie i miejscu znacznie różni się od wartości podanej w dokumentacji przysłanej przez operatora fotoradaru, warto zwrócić się do Generalnej Inspekcji Transportu Drogowego, która zarządza fotoradarami w Polsce,  z prośbą o sprawdzenie pozostałych zdjęć zapisanych przez urządzenie. Podobnie w przypadku wideorejestratorów – jeśli nagranie zostało wykonane z dużej odległości albo radiowóz nie utrzymywał stałej prędkości podczas pomiaru, można zakwestionować metodę i odmówić płacenia kary.

 

Kiedy rzeczywiście możemy odmówić przyjęcia mandatu?

  • policjant dokonał pomiaru z dużej odległości (400–800 metrów) – w takim przypadku minimalny ruch ręki mógł spowodować zafałszowanie pomiaru,
  • pomiar radarem ręcznym był wykonany w gęstym ruchu, przy słabych warunkach pogodowych lub przy słabym oświetleniu,
  • na zdjęciu widoczny jest więcej niż jeden pojazd, w tle znajduje się ogromna ciężarówka, tramwaj lub inny obiekt,
  • policjant stał głęboko na poboczu – według instrukcji pomiary powinny być wykonywane pod jak najmniejszym kątem, więc im bliżej środka pasa ruchu, którym jedziemy, tym lepiej,
  • posiadamy nagrania z wideorejestratora, na którym widać moment pomiaru, a wokół znajdują się inne auta, natomiast wyświetlona prędkość jest znacznie niższa niż ta, za którą chce ukarać nas policjant,
  • funkcjonariusze w czasie pomiaru wideorejestratorem zbliżali się do naszego auta albo prędkość mierzono ze znacznej odległości.

 

Warto zaznaczyć, że kluczowym elementem w opisanych przypadkach jest jednak posiadanie stosownej wiedzy i znajomość swoich praw, które dadzą nam podstawę do odwołania się. Funkcjonariusze dokładają starań, by wyeliminować wszelkie pomyłki i błędy, jednak podobnie jak my, są tylko ludźmi. W przyszłości planuje się zakup ręcznych mierników laserowych z możliwością wyświetlania zdjęcia auta, na którym wykonano pomiar, które będą bardziej zaawansowane technologicznie i odporniejsze na negatywny wpływ otoczenia. Wtedy jest szansa, że będzie mniej kontrowersyjnych sytuacji.

 

Na podstawie: autokult.pl

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.