Większe zarobki kierowców dzięki Tesla?

28 września 2017 roku oficjalnie zostanie zaprezentowany nowy, elektryczny samochód ciężarowy marki Tesla. Popularyzacja w pełni elektrycznych ciężarówek może zrewolucjonizować sektor transportowy.

W ciągu ostatnich kilku lat ogromne nakłady finansowe na badania oraz wzrost zainteresowania technologiami przyjaznymi środowisku, przyczyniły się do rozwoju sektora pojazdów elektrycznych. Już w tym roku Tesla odsłoni najnowszy, w pełni zelektryfikowany samochód ciężarowy.

Tesla nie będzie pierwszą firmą na rynku, która rozpocznie produkcję elektrycznych samochodów ciężarowych. W odróżnieniu od pozostałych koncernów, Tesla zamierza stworzyć pojazdy, które będą w stanie pokonywać długie dystanse z odpowiednio dużym ładunkiem.

Pomimo małej liczby informacji o projekcie, analitycy z Morgan Stanley przewidują, iż wprowadzenie serwisu leasingowego baterii elektrycznych dla klientów powinno przełożyć się na zmniejszenie kosztów użytkowania pojazdu, a szczególnie wydatków na paliwo. Analitycy podali, że w porównaniu z ciężarówkami na diesela, elektryczne pojazdy Tesla będą w stanie zmniejszyć koszt zakupu paliwa nawet do 50% – wszystko zależy od planowanej polityki cenowej firmy.

Czy wprowadzenie elektrycznych ciężarówek przełoży się na wzrost pensji kierowców?

Wysokie ceny pojazdów elektrycznych oraz stosunkowo mała liczba „stacji elektrycznych” nie zachęcają klientów i kierowców do ich zakupu, jednakże wizja planowanych ulg i wsparcia finansowego pozwala wnioskować, że w przyszłości coraz więcej firm transportowych zdecyduje się na zakup elektrycznych ciężarówek.

Jeśli przewidywania analityków się spełnią oraz rynek pojazdów elektrycznych odniesie sukces to jest bardzo możliwym, iż zarobki kierowców wzrosną.




2 Komentarze

  1. No, no, no. Jeszcze nie tak dawno nikt się nie spodziewał, że możliwe będzie rentowne wykorzystanie silników elektrycznych do napędzania samochodów, a tu już w przemyśle cargo. Nadchodzi nowy czas. Niemniej trzeba pamiętać, że mimo zakończenia produkcji samochodów osobowych zasilanych pompowtryskiwaczami, rynek silników ciężarowych nadal działa w oparciu o systemy z wałkiem rozrządu. Ciekawe, że norma EURO niemal przez pompowtryskiwacze spełniona, a konkretnie przez bardzo ambitny projekt stworzenia wtryskiwacze w pompowtryskiwaczu. Niestety projekt umarł śmiercią naturalną, ponieważ szacowana cena jednego sięgała nastu tysięcy euro.

    • W tym przypadku może być inaczej, gdyż Musk jest mocno zdeterminowany i patrząc na jego dokonania to mało prawdopodobne, że odpuści. Raczej ich polityką też jest optymalizacja cenowa. Jak to się odbije na rynku – zobaczymy jak zaczną pojawiać się takie samochody

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.