Planowane zmiany w prawie transportowym – busy

Kierowcy busów zapłacą 10 razy więcej za przeważenia pojazdów.
Ministerstwo Transportu planuje wprowadzenie nowych kar nakładanych na kierujących pojazdami samochodowymi za przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej. Kara może wynieść nawet 5000 zł.
Zgodnie z projektem ustawy o zmianie ustawy o drogach publicznych (projekt dostępny na stronie internetowej Ministerstwa Transportu) planowane jest wprowadzenie nowych kar, których wyłącznym adresatem będzie kierowca. Oznacza to, że w przypadku wykrycia przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu, kara będzie nakładana tylko na kierowcę. Ten scenariusz jest już dobrze znany chociażby z systemu ViaToll, który także przewiduje nakładanie kar tylko i wyłącznie na kierowców, niezależnie od tego kto jest winny nieuiszczeniu opłat drogowych.
Zgodnie z projektem „Za przejazd pojazdem samochodowym, którego rzeczywista masa całkowita jest większa od dopuszczalnej masy całkowitej określonej w dowodzie rejestracyjnym wymierza się karę pieniężną, w drodze decyzji administracyjnej, nakładanej na kierującego pojazdem.
Karę wymierza się w wysokości:
1) 500 zł – gdy rzeczywista masa całkowita pojazdu przekracza nie więcej niż 10% jego dopuszczalnej masy całkowitej;
2) 2000 zł – gdy rzeczywista masa całkowita pojazdu przekracza jego dopuszczalną masę całkowitą o więcej niż 10% i nie więcej niż 50%;
3) 5000 zł – w pozostałych przypadkach.”
O ile przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej o ponad 10 – 50% w przypadku dużych pojazdów ciężarowych o ładowności np. 24 ton jest raczej rzadko spotykane, o tyle przekroczenie tych norm w przypadku pojazdów o DMC do 3,5 tony to praktyka dość częsta.
Ustalenie odpowiedzialności za przekroczenie masy całkowitej tego typu pojazdu w chwili obecnej nastręcza pewnych problemów natury prawnej. Po wprowadzeniu w życie cytowanych powyżej przepisów kierowcy będą odpowiedzialni za brak uczciwości i rzetelności załadowców, spedytorów, handlarzy, zleceniodawców itd.
Co gorsza, przepisy nie przewidują możliwości ‘wytłumaczenia’ się kierowcy dlaczego doszło do przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu. Kolejny raz (podobnie jak w przypadku ViaToll) urzędnicy nie przewidują możliwości, że kierowca będzie zupełnie nieświadomy naruszenia, a przekroczenie norm będzie wywołane wyłącznie zatajeniem rzeczywistej masy ładunku np. przez załadowcę. Prawdą jest, że normy prawa administracyjnego nie odnoszą się bezpośrednio do kwestii zawinienia, niemniej jednak jedną z naczelnych zasad Konstytucji RP jest postulat urzeczywistniania przez demokratyczne państwo prawne, jakim jest Polska, zasad sprawiedliwości społecznej.  Przewidywana przez urzędników praktyka ‘kozła ofiarnego’, którym w tym przypadku będzie kierowca, może doprowadzić zarówno do wstrzymania dostaw do wielu odbiorców w centrach miast, jak również do nakładania kar na osoby (kierowców), którzy nie mieli żadnego wpływu na powstanie naruszenia. Nie zmienia to jednak faktu, że złapany ‘na gorącym uczynku’ kierowca jest osobą, na którą najłatwiej nałożyć karę. Odnalezienie i udowodnienie innemu podmiotowi (nadawcy, załadowcy itp.), że to oni są odpowiedzialni za naruszenie ładowności pojazdu jest trudne i czasochłonne. Z tego powodu zasada „najmniejszej linii oporu” staje się podstawą tworzenia polskiego prawa. Złapać i ukarać.
Jakie przyniesie to konsekwencje (chociażby w porównaniu do kar nakładanych w związku z ViaToll) nikt się chyba głębiej nie zastanawia. Oznacza to, że w przypadku oczywistego zatajenia  przez np. zleceniodawcę lub załadowcę rzeczywistej masy ładunku, co przekłada się wprost na przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu, karę i tak zapłaci kierowca.
O jakości i sposobie tworzenia polskiego prawa może świadczyć chociażby fakt, że konsultacje społeczne tego projektu ustawy odbywały się m.in. z następującymi podmiotami:
Polska Izba Turystyki
Towarzystwo Pomocy Głuchoniewidomym
Koalicja na Rzecz Osób z Niepełnosprawnością
Polskie Stowarzyszenie Osób Niepełnosprawnych
Polskie Stowarzyszenie na Rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym
Polski Związek Niewidomych
Koncesjonariusze autostrad.
Bez urazy i uszczerbku dla tych podmiotów, które spełniają swój społeczny cel,  zakres ich działalności (którego można domyślić się sądząc choćby po nazwie) wydaje się być mocno odległy od tematyki drogowej, masy całkowitej pojazdów, kierowców i kar z tym związanych. Jeśli Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej projekt ustawy o drogach publicznych konsultuje ze związkami osób niepełnosprawnych lub głuchoniewidomych to raczej nie można się spodziewać, że będzie to precyzyjna, życiowo adekwatna i sprawiedliwa ustawa.
Łukasz Chwalczuk – Kancelaria Prawna Iuridica, www.iuridica.com.pl




7 Komentarze

  1. Przecież to jest śmiech na sali. Zbyt czasochłonne jest szukanie osoby, która faktycznie złamała przepisy więc dowalmy osobie, która się pierwsza nawinęła czyli kierowca. I bądź tu mądry.

  2. Kiedyś wypożyczałem dostawczaka w wypożyczalni w Warszawie i zapytałem jak mam sprawdzić czy nie jestem przeładowany. Pracownik poradził mi, że najlepszym sposobem jest podjechać na skup złomu, żeby zważyli samochód.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*